Kontakt

Pełne dane firmy wraz z mapką dojazdu znajdują się w zakładce „kontakt”.

8 września weszła w życie nowelizacja k.p.c., która ma przyczynić się do zmiany oblicza polskich sądów. Proces wdrażania nowelizacji i jej możliwe skutki na łamach „Tygodnika Gazeta Prawna” komentują adwokat Marzena Obiedzińska i aplikant radcowski Aleksandra Tkaczyk.

Nie należy się spodziewać nagłej informatycznej rewolucji w postępowaniu cywilnym. Na stronach internetowych sądów oraz w samych sądach próżno szukać informacji o otwarciu elektronicznych biur podawczych. Co więcej, na witrynach internetowych sądów częściej niż informację o nadchodzących zmianach można znaleźć zastrzeżenie, że pismo procesowe wniesione drogą elektroniczną nie wywołuje skutków prawnych. Dlatego mówienie o rewolucji w postępowaniu cywilnym obecnie jest jeszcze przedwczesne. Ponadto nawet gdy kolejne sądy będą wyposażone w odpowiednie zaplecze techniczne, strony postępowania i ich pełnomocnicy w dalszym ciągu będą miały możliwość wyboru, czy pisma procesowe wnosić drogą elektroniczną, czy w sposób tradycyjny – pocztą lub też w biurze podawczym w siedzibie sądu. Można się spodziewać, że postępowania przez długi jeszcze czas będą się toczyć w sposób tradycyjny lub hybrydowy, co może być szczególnie uciążliwe. Przed uzyskaniem realnego dostępu do systemu trudno ocenić, czy w rzeczywistości będzie przejrzysty, funkcjonalny i niezawodny. Znamienne jest, że ustawodawca już dzisiaj przewidział pewne rozwiązania na wypadek awarii systemu. W przypadku gdy z przyczyn technicznych leżących po stronie sądu nie będzie możliwe wniesienie pisma drogą elektroniczną w terminie, zastosowanie znajdą przepisy o przywróceniu terminu. W takim przypadku, mimo że strona nie mogła wnieść pisma z przyczyn leżących po stronie sądu, strona zobowiązana będzie do sporządzenia wniosku o przywrócenie terminu. Rozwiązanie to wymaga od stron i ich pełnomocników dodatkowych nakładów, mimo że uchybienie terminowi będzie wynikiem zdarzenia leżącego po stronie sądu. Z punktu widzenia strony dużo bardziej pożądanym rozwiązaniem byłoby tu nałożenie na stronę obowiązku ponownego wniesienia pisma w terminie tygodniowym (a więc terminie przewidzianym w ustawie na wniesienie wniosku o przywrócenie terminu) od daty ustąpienia awarii, bez obowiązku sporządzania dodatkowo wniosku o przywrócenie terminu. Skoro uchybienie terminowi było spowodowane przez przyczyny leżące po stronie sądu, które winny być znane sądowi z urzędu, nakładanie na stronę dodatkowych obowiązków można uznać za nieuzasadnione – o nadchodzącej informatyzacji pisze Marzena Obiedzińska, adwokat w kancelarii GSW Legal.

Dzięki możliwości nagrania przebiegu posiedzenia za pomocą np. telefonu komórkowego czy dyktafonu pełnomocnicy będą mieli zapewniony szybszy dostęp do nagrania z przebiegu posiedzenia. Obecnie można uzyskać dostęp do nagrania po złożeniu i opłaceniu wniosku o zapis rozprawy na płycie CD, ewentualnie poprzez portal informacyjny sądów, którego zawartość niestety nierzadko nie jest aktualizowana na bieżąco. W rzeczywistości uzyskanie nagrania z sądu może zająć nawet kilka do kilkunastu tygodni od dnia złożenia wniosku. Z punktu widzenia stron postępowania opisywana zmiana pozwoli uniknąć kosztów sądowych związanych z wydaniem z akt sprawy kopii protokołu w wysokości 15 zł za jeden zapis – rezultaty zmian analizuje Aleksandra Tkaczyk, aplikant radcowski w kancelarii GSW Legal.

Więcej cytatów znajduje się w artykule w Tygodniku Gazecie Prawnej nr 35 (40), na stronach 20 – 27. Zachęcamy do lektury!