Kontakt

Pełne dane firmy wraz z mapką dojazdu znajdują się w zakładce „kontakt”.

Kibicując naszym zawodnikom – zarówno lokalnie, jak i w imprezach międzynarodowych, często nie zdajemy sobie sprawy, że sportowiec to także zawód i praca, która świadczona jest w określonym wymiarze czasu.

Jak rozstrzygnąć problemy prawne dotyczące zatrudnienia wyczynowca – wyjaśnia na łamach „Rz“ Michał Kurek z GSW Legal.

Elastyczny czas pracy
Sportowcy mogą być zatrudnieni na umowie o pracę zawartej z klubem sportowym. Zgodnie z kodeksem pracy czas pracy to okres, w którym pracownik pozostaje w dyspozycji pracodawcy w miejscu wyznaczonym do wykonywania obowiązków zawodowych.
Jednak sportowiec, oprócz czynności, które bezpośrednio wiążą się z uprawianiem sportu, takimi jak treningi czy udział w zawodach, wykonuje też inne specyficzne zajęcia. Ich zakwalifikowanie jako realizowanych w ramach stosunku pracy może budzić wątpliwości. Czas ich wykonywania trzeba zatem ustalić w sposób uwzględniający charakter zatrudnienia – rodzaj i wymogi uprawianej dyscypliny.
Celem sportowca jest osiągnięcie najwyższej formy umożliwiającej udział we współzawodnictwie sportowym i reprezentowanie barw klubu w jak najbardziej efektywny sposób. Na jego warsztat składają się takie atrybuty jak: przygotowanie fizyczne, szybkość, kondycja, przygotowanie taktyczne, psychologiczno-mentalne, odporność na stres i inne cechy właściwe do uprawiania konkretnych dyscyplin sportowych. Aby je osiągnąć, sportowiec wykonuje polecenia przełożonego – zwykle głównego trenera.
Zazwyczaj nie jest możliwe, aby sportowcy wykonywali pracę w oparciu o podstawowy system czasu pracy, tj. 8 godzin dziennie przez 5 dni w tygodniu, co wynika ze specyfiki ich profesji. To zawód, który wymaga realizacji różnych czynności przez całą dobę. Trudno zakładać, żeby sportowiec np. trenował przez 8 godzin bez przerwy. Dlatego wykonywanie przez niego obowiązków w stosunku pracy wymaga zastosowania elastycznego systemu czasu pracy. Najbardziej optymalnym z nich będzie w tym przypadkuzadaniowy czas pracy. Polega on na ustaleniu przez pracodawcę (po porozumieniu z pracownikiem) okresu niezbędnego do wykonania powierzonych zadań, uwzględniającego przyjęty wymiar czasu pracy.

Wysiłek i regeneracja
Nie eliminuje to jednak problemu kwalifikacji poszczególnych czynności realizowanych przez zawodnika do tych wykonywanych w czasie pracy. Raczej nie wszystkie z nich można potraktować jako mieszczące się w ramach stosunku pracy i dotyczące realizacji powierzonych zadań. W szczególności chodzi tu o czas poświęcony na regenerację czy udział w wydarzeniach medialnych.
Analizując czas pracy sportowca, należy wyróżnić dwie grupy wykonywanych przez niego obowiązków. Pierwsza z nich to te, które bez żadnych wątpliwości kwalifikuje się jako wykonywane w ramach stosunku pracy, np. treningi, zawody. Drugą z nich stanowią czynności związane z zawodowym uprawieniem sportu, ale nie dotyczące bezpośrednio startu w zawodach – takie jak poddawanie się zabiegom regeneracyjnym, choć odpowiednia ich kwalifikacja może być dyskusyjna.
Do standardowego czasu pracy profesjonalnych zawodników można zaliczyć wszystkie obowiązki służące zbudowaniu formy sportowej i związane ze współzawodnictwem, czyli regularnymi, codziennymi treningami w klubie, występami w meczach, turniejach i innych rodzajach zawodów, a także uczestniczenie w zgrupowaniach i obozach przygotowawczych. Te aktywności powinno się zakwalifikować jako realizowanie pracy profesjonalnego sportowca sensu stricto – zawsze wykonywane są na polecenie i pod kierownictwem trenera.
Powstaje pytanie, czy czas realizacji czynności, które nie stanowią wykonywania pracy rozumianej wąsko jako trening lub udział w zawodach, można zaliczyć do czasu pracy profesjonalnego sportowca.
Pierwszą grupą czynności, która może nie wiązać się bezpośrednio z treningiem oraz występami w zawodach sportowca, ale wpływa na jego dyspozycję i zdolności treningowe, jest regeneracja i odnowa biologiczna. Są to wszelkie działania nakierowane na doprowadzenie organizmu do optymalnego stanu po wzmożonym wysiłku związanym np. z ciężkim treningiem lub odbytym współzawodnictwem. Długotrwałe wyczynowe zmagania pozostawiają bowiem znaczący ślad w organizmie. Rywalizacja na najwyższym poziomie, w czasie której o sukcesie decydują ułamki sekund, powoduje konieczność wydobywania z ciała wszystkich sił i doprowadzania go do granic wytrzymałości. Czy więc zawsze będzie możliwe włączenie regeneracji i odnowy biologicznej do czasu pracy? W zakresie realizowanym w klubie sportowym, w którym zatrudniony jest zawodnik, na pewno tak. Ale co z aktywnością podejmowaną poza nim? Dużą część czynności regeneracyjnych zawodnik przeprowadza poza klubem, indywidualnie albo na polecenie trenera. Przy różnych mikrourazach czy kontuzjach będą to wizyty u lekarzy, badania, a następnie zabiegi wykonywane często też w domu zawodnika.
W mojej ocenie, z powodu oczywistego związku tych czynności z wykonywaniem pracy poprzez konieczność utrzymywania optymalnej dyspozycji fizycznej, należy je zakwalifikować do czasu pracy, jeśli ich wykonywanie jest uzgodnione między stronami stosunku pracy, tj. pracownikiem (zawodnikiem) i pracodawcą (klubem sportowym).

Lepszy warsztat
Drugą grupą specyficznych czynności sportowców są wszelkie indywidualne treningi dodatkowe oraz uzupełniające. Na takie treningi decyduje się coraz więcej zawodników. Polegają one na zwiększeniu jednostek treningowych odbywanych na siłowni, wykonywaniu dodatkowych treningów taktycznych czy uprawianiu sportów uzupełniających, których doskonalenie pozwala uzyskać cechy poprawiające warsztat w sporcie głównym. Przykładem może być udział koszykarza w treningach boksu, aby doskonalić pracę nóg, która niezbędna jest także w jego głównym sporcie.
W tym przypadku należy uznać, że decydującym czynnikiem, od którego zależy zaliczenie okresu wykonywania tych obowiązków do czasu pracy, jest uzgodnienie z pracodawcą lub skierowanie przez niego do przeprowadzenia konkretnych treningów. Dlatego te treningi, które sportowiec odbywa bez konsultacji czy uzgodnień z pracodawcą, nie będą zaliczane do czasu pracy.

Sprawna głowa
Trzecią grupą są wszelkie czynności związane z pracą nad sferą psychologiczną oraz mentalną zawodnika. Obecnie takie przygotowanie jest praktycznie niezbędne w każdej formie zawodowego współzawodnictwa sportowego. Stąd do czasu pracy sportowca można zaliczyć wszelkie działania podejmowane w związku z jego przygotowaniem psychologicznym, które wynikają z decyzji lub polecenia zatrudniającego klubu.
Podobnie należy zakwalifikować ostatnią grupę aktywności – wszelkie działania marketingowe i medialne. Zasadne jest, aby kluby sportowe zadbały o wpisanie takich działań w zakres obowiązków – oczywiście w wymiarze ustalonym przez klub. Nie będzie wtedy kwestionowana zasadność kwalifikacji działań marketingowych czy medialnych do obowiązków sportowca, a w związku z tym udzielenie wywiadu, udział w konferencji prasowej czy imprezie charytatywnej firmowanej przez klub zaliczone zostaną do jego czasu pracy.

Michał Kurek