Kontakt

Procedura KYC w praktyce – czyli najczęstsze pytania banków i jak się do nich przygotować?

Otrzymanie od banku obszernego formularza z listą pytań i żądaniem dostarczenia dokumentów „na jutro” to dzisiaj jeden z najczęstszych punktów zapalnych w relacjach przedsiębiorcy z instytucjami finansowymi. 

Niedotrzymanie krótkiego terminu wyznaczonego przez bank lub przekazanie niepełnych wyjaśnień bardzo często kończy się blokadą rachunku bankowego lub odcięciem poszczególnych osób od dostepu do systemu bankowości elektronicznej. 

Procedura KYC (z angielskiego “know your client” – “poznaj swojego klienta”) wynika bezpośrednio z ustawy o przeciwdziałaniu praniu brudnych pieniędzy oraz finansowaniu terroryzmu (AML).  Banki stosują ją coraz częściej w celu identyfikacji podejrzanych transakcji, weryfikacji źródełfinansowania czy zapobiegania praniu brudnych pieniędzy. Dlatego warto przygotować się do niej za wczasu. 

W praktyce banki sięgają po KYC coraz częściej i w coraz szerszym zakresie przy: 

  • zakładaniu rachunków bankowych, 
  • aktualizacji danych posiadacza rachunku, 
  • większych transakcjach bankowych, 
  • dużej ilości drobnych transakcji bankowych, 
  • podczas okresowego weryfikowania przedsiębiorców (bez konkretnego powodu). 

 

Aby przybliżyć ten temat i wskazać na co warto sie już teraz przygotować – omawiamy 7 najczęściej zadawanych pytan.  

  1. Kto reprezentuje spółkę i na jakiej podstawie?

Bank zwykle pyta  o aktualny skład zarządu, dane poszczególnych członków zarządu, sposób reprezentacji przez nich spółki, a także o źródło i zakres umocowania pełnomocników spółki i pracowników/współpracowników faktycznie kontaktujące się z bankiem.  

Jak się przygotować? 

Warto mieć pod „ręką”, np. w specjalnie przygotowanym i odpowiednio zabezpieczonym katalogu na dysku: 

  • aktualny odpis KRS spółki oraz umowę spółki,  
  • uchwały o powołaniu członków zarządu,  
  • szczegółowe dane członków zarządu (w tym numery identyfikacyjne, serię i numer dokumentu tożsamości, organ go wydający, datę ważność, aktualny adres zamieszkania, aktualny adres do korespondencji, kraj obywatelstwa i kraj zamieszkania) 
  •  dokumenty / skany wszystkich udzielonych pełnomocnictw i szczegółowe dane pełnomocników oraz szczegółowe dane pracowników/współpracowników reprezentujących spółkę w ramach bieżącej współpracy.  

Wskazówka praktyczna: 

Jeżeli członek zarządu lub inna osoba upoważniona do reprezentacji spółki jest cudzoziemcem, uzyskanie wymaganych informacji i dokumentów, może być bardzo czasochłonne i trudne do sprostania, przy krótkich terminach wyznaczanych przez bank. Zwłaszcza jeżeli bank wymagadokumentów z apostille albo legalizacji dostarczonych dokumentów.  

  1. Kto jest beneficjentem rzeczywistym spółki?

Beneficjentem rzeczywistym jest osoba fizyczna sprawująca bezpośrednio lub pośrednio kontrolę nad klientem, w szczególności przez własność udziałów, głosów albo inne uprawnienia pozwalające wywierać decydujący wpływ na spółkę.  

Bank najczęściej bada, czy dana osoba fizyczna posiada bezpośrednio lub pośrednio więcej niż 25% udziałów albo głosów w spółce, ale nie ogranicza się wyłącznie do progu procentowego. Istotna może być także kontrola spółki przez spółki pośrednie, porozumienia wspólników, uprzywilejowanie udziałów, uprawnienia osobiste albo faktyczny wpływ na decyzje spółki. 

Jak się przygotować? 

Przygotuj czytelny  schemat właścicielski, poczynając od polskiej spółki, przez wszystkie spółki w łańcuchu właścicielskim, aż do osób fizycznych będących właścicielami ostatecznymi, mającymi prawa głosu czy też inną formę kontroli pośredniej nad ostatnią spółką w łańcuchu.  

Przykład struktury: 

  • AAA sp. z o.o.; 
  • BBB sp. z o.o.; która posiada 100% udziałów w AAA sp. z o.o.; 
  • CCC sp. z o.o. która posiada 50% udziałów w BBB sp. z o.o.; 
  • Pan Jan Kowalski, który posiada tylko 10% udziałów, ale 30% głosów w CCC sp. z o.o. i Pani Joanna Kowalska, która posiada 50% udziałów i 50% głosów w CCC sp. z o.o. 

Do schematu dołącz listy wspólników, w poszczególnych spółkach wchodzących w skład struktury właścicielskiej, ich umowy spółek, odpisy z rejestrów (zwłaszcza, gdy spółki są zagraniczne), inne dokumenty pokazujące łańcuch własności/posiadane przez wspólników uprawnienia orazprzygotowane zawczasu dokładne uzasadnienie, dlaczego dana osoba została wskazana jako ostateczny beneficjent rzeczywisty. 

  1. Czy dane w CRBR są aktualne i zgodne ze strukturą właścicielską?

Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, proste spółki akcyjne, spółki akcyjne niepubliczne, spółki osobowe oraz inne podmioty wskazane w Ustawie o AML mają obowiązek  zgłaszania i aktualizowana danych beneficjentów rzeczywistych w Centralnym Rejestrze BeneficjentówRzeczywistych („CRBR”). Banki bardzo często weryfikują zgodność danych ujawnionych w CRBR z danymi ujawnionymi w KRS, innych rejestrach publicznych i niepublicznych, oraz informacjami i dokumentami otrzymanymi od klienta, jak również dopytują się klientów banku czy daneujawnione w CRBR na pewno są aktualne. 

Jak się przygotować?  

  • Weryfikuj CRBR na bieżąco: Po każdej sprzedaży udziałów w jednej ze spółek znajdujacej się w strukturzewłaścicielskiej, zmianie umowy spółki, czy też danych spółki w rejestrze KRS należy sprawdzić czy zmiana danych nie podlega zgłoszeniu do CRBR; 

Gromadź dokumentacje źródłową: Jeżeli nastąpiła sprzedaż udziałów czy też zmiana wspólnika w jakiejkolwiek spółce wykazanej w strukturze właścicielskiej (w tym utworzenie nowych udziałów, przymusowy odkup itp.), zmiana zarządu albo reorganizacja grupy, upewnij się, czy zmiananie podlega zgłoszeniu do CRBR. Pamiętaj o zachowaniu dokumentacji! Bank moze jej zarządać w ramach kontrolii AML.  

  1. Jaki jest cel rachunku i charakter działalności spółki?

Bank analizuje tzw.  „cel rachunku i zamierzony charakter działalności” oraz prowadzi „bieżące monitorowanie stosunków gospodarczych”. Pytania najczęściej dotyczą przedmiotu działalności, walut, głównych kontrahentów, krajów operacyjnych oraz przewidywanego wolumenuobrotów.  

Jak się przygotować?  

Przygotuj krótkie i zwięzłe wyjaśnienie modelu biznesowego spółki: czym spółka się zajmuje, w jakich sektorach, na jakich rynkach / w jakich krajach, skąd ma dostawców i klientów oraz jakie transakcje będą typowe dla spółki. Pomocne są przykładowe umowy z kontrahentami, faktury, opis usługi lub produktu, strona internetowa, prezentacja biznesowa albo biznesplan.  

Wskazówka! 

Zachowaj umiar. Przekazuj bankowi jedynie  wymagane informacje z jednoczesną ochroną tajemnicy przedsiębiorstwa, informacji poufnych i modelu biznesowego. Opieraj się przede wszystkim na informacjach dostępnych publicznie. 

  1. Skąd pochodzą środki?

Pytanie o źródło pochodzenia środków pojawia się szczególnie przy wysokich wpływach, dużej ilości niewielkich wpływów (zwłaszcza z tego samego lub zbliżonych źródeł), transakcjach nietypowych, finansowaniu udziałowca, pożyczkach wspólników, dopłatach, podwyższeniu kapitałualbo transakcjach międzynarodowych. Ustawa o AML przewiduje bowiem dla banków obowiązek bieżącego monitorowania relacji z klientem, w tym badanie źródła pochodzenia wartości majątkowych w przypadkach uzasadnionych okolicznościami.  

Jak się przygotować?  

Należy mieć kompletna dokumentację potwierdzającą finansowanie, m.in.:   

  • umowy sprzedaży aktywów, umowy o współpracy,  
  • Faktury, rachunki, potwierdzenia przelewów i inne dokumenty księgowe, 
  • umowę pożyczki i uchwałę o dopłatach,  
  • dokumenty dotyczące podwyższenia kapitału,  
  • dokumenty potwierdzające dochody udziałowca.  
  1. Czy członek zarządu, wspólnik albo beneficjent rzeczywisty jest PEP?

PEP to osoba zajmująca eksponowane stanowisko polityczne, np. członek rządu, parlamentu, ambasador, wyższy oficer sił zbrojnych, członek organu spółki Skarbu Państwa lub osoba pełniąca istotną funkcję w organizacji międzynarodowej.  

W sytuacji gdy członek zarządu, wspólnik lub beneficjent rzeczywisty spółki jest PEP, jak również gdy bliscy członkowie ich rodziny są PEP, Bank będzie oczekiwał od klienta dodatkowego oświadczenie zgodnego z Ustawą o AML i wzorem stosowanym przez bank. Należy także pamiętać, iżw przypadku występowania PEP bank stosuje wobec spółki dodatkowe środki weryfikacyjne i bezpieczeństwa.  

Jak się przygotować? 

Sprawdź status PEP w strukturze z wyprzedzeniem.   Jeśli w organach lub wśród wspólników występuje taka osoba, uzyskaj  stosowne ankiety od banku oraz przygotuj  dokumenty potwierdzające źródło majątku oraz źródło środków dla PEP. 

  1. Gdzie spółka, wspólnicy lub osoby kontrolujące mają rezydencję podatkową?

Weryfikacja rezydencji podatkowej wynika wyłącznie z Ustawy o AML. Banki jako instytucje finansowe realizują także obowiązki dotyczące automatycznej wymiany informacji podatkowych. Na żądanie banku posiadacz rachunku oraz osoba kontrolująca (beneficjent rzeczywisty) sąobowiązani składać oświadczenia o rezydencji podatkowej i przedstawiać wymagane dokumenty.  

Jak się przygotować?  

Ustal rezydencję podatkową własną oraz osób kontrolujących (beneficjentów rzeczywistych), przygotuj  numery NIP, TIN oraz inne numery identyfikacji podatkowej obowiązujące w innych krajach, adresy siedziby/ zamieszkania oraz informacje wymagane w formularzach CRS/FATCA. Przy strukturach zagranicznych warto wcześniej ustalić, czy wspólnik jest aktywnym czy pasywnym NFE, bo bank może również o to zapytać. 

Jak, w takim razie,bezpiecznie przejść przez procedurę KYC? 

Przygotowanie kompletnej dokumentacji z wyprzedzeniem minimalizuje ryzyko blokady rachunku bankowego oraz chroni firmę przed niepotrzebnym paraliżem operacyjnym. Jeśli natomiast bank już wszczął procedurę kontrolną:  

Nie zwlekaj z reakcją: jak najszybciej ustal jakich informacji i dokumentów oczekuje bank, a w zakresie informacji i dokumentów, których nie posiadasz lub nie uzyskasz w wyznaczonym terminie, negocjuj  z bankiem przedłużenie terminu ich przedstawienia.  

Weryfikuj zakres żąda: sprawdź czy bank ma prawo do żądania wszystkich wymaganych informacji i dokumentów, aby chronić tajemnicę przedsiębiorstwa, jego informacje poufne oraz interes gospodarczy. 

Ustawa o AML daje bankom bardzo szeroki zakres uprawnień kontrolnych, rodząc jednocześnie znaczące ryzyka po stronie przedsiębiorców (zwłaszcza zablokowanie rachunku bankowego lub ujawnienie informacji poufnych), dlatego warto poprosić o wskarcie specjalistów. NIe tylkoprzy juz prowadzonych kontrolach ale również, aby przygotować się na nie.  

Spółka z o.o. w S24 – szybki start związany z s24 może być jednocześnie optymalnym rozwiązaniem dla danego przedsięwzięcia.

System S24 umożliwia zawarcie umowy spółki z ograniczoną odpowiedzialnością online, bez konieczności wizyty u notariusza. Dla wielu osób oznacza to szybszy start działalności, niższe koszty początkowe oraz istotne uproszczenia formalności.

Warto jednak pamiętać, że szybkość rejestracji w KRS nie zawsze powinna być jedynym kryterium wyboru. Choć S24 sprawdza się w wielu przypadkach, nie każda umowa spółka powinna powstać w oparciu o ustawowy wzorzec umowy. Przed podjęciem decyzji warto przeanalizować charakter przedsięwzięcia, relacje między wspólnikami oraz plany rozwoju biznesu.

Kiedy rejestracja w S24 może być dobrym rozwiązaniem?

Rejestracja spółki z o.o. przez S24 sprawdza się przede wszystkim wtedy, gdy wspólnicy przewidują prostą strukturę właścicielską, nie planują niestandardowych rozwiązań korporacyjnych, a kapitał zakładowy ma zostać pokryty wkładami pieniężnymi.

Rozwiązanie to może być szczególnie korzystne dla:
• spółek o prostej strukturze właścicielskiej,
• spółek celowych,
• podmiotów tworzonych w celu szybkiego rozpoczęcia działalności operacyjnej,
• przedsięwzięć, w których wspólnicy nie potrzebują rozbudowanych regulacji dotyczących relacji wewnętrznych.

Największą zaletą systemu S24 pozostaje szybkość rejestracji oraz niższy koszt rozpoczęcia działalności. Brak konieczności sporządzania aktu notarialnego sprawia, że większość formalności można załatwić zdalnie i w krótkim czasie.

Czy spółka rzeczywiście powstaje w 24 godziny?

Choć nazwa systemu mogłaby na to wskazywać, S24 nie daje gwarancji wpisu do Krajowego Rejestru Sądowego w ciągu jednej doby. Czas rejestracji zależy między innymi od poprawności przygotowanego wniosku, kompletności dokumentacji oraz aktualnego obciążenia sądu rejestrowego.

Z naszej praktyki wynika, że prawidłowo przygotowane wnioski często są rozpoznawane w terminie od jednego do trzech dni, znacznie szybciej niż wnioski składane w związku z zawarciem umowy spółki w formie aktu notarialnego. Kluczowe znaczenie ma jednak odpowiednie przygotowanie dokumentacji rejestracyjnej.

Ograniczenia systemu S24

Wybierając S24, wspólnicy korzystają z ustawowego wzorca umowy spółki. Oznacza to możliwość wyboru jedynie spośród określonych wariantów postanowień przewidzianych przez system.

W praktyce rozwiązanie to może okazać się niewystarczające, gdy wspólnicy chcą uregulować:
• wniesienie aportu do spółki,
• szczególne zasady zbywania udziałów,
• uprawnienia osobiste wspólników,
• zasady rozwiązywania impasu decyzyjnego,
• ograniczenia konkurencji między wspólnikami,
• zasady finansowania spółki przez wspólników,
• szczególne wymogi dotyczące uchwał zarządu lub zgromadzenia wspólników.

To właśnie na tym etapie najczęściej okazuje się, że większą wartość niż szybka rejestracja ma odpowiednio zaprojektowana struktura prawna, która zabezpiecza interesy wspólników na kolejne lata.

Najczęstsze błędy przy zakładaniu spółek przez S24

Mimo że sam system jest stosunkowo intuicyjny, błędy formalne nadal zdarzają się dość często. Najczęściej dotyczą one:
• braku wymaganych dodatkowych dokumentów rejestracyjnych,
• braku dokumentacji dotyczącej wspólników będących osobami prawnymi lub jednostkami organizacyjnymi (takiej jak odpisy z właściwych rejestrów, dokumenty potwierdzające reprezentację albo ich tłumaczenia),
• błędnej kolejności podpisywania dokumentów,
• złożenia wniosku po upływie ustawowego terminu (termin ten jest krótszy niż w przypadku zawarcia umowy spółki w formie aktu notarialnego i wynosi 7 dni od dnia zawarcia umowy spółki),
• niedostarczenia do sądu rejestrowego oryginałów dokumentów albo poświadczonych urzędowo odpisów lub wyciągów, jeżeli do wniosku załączono jedynie elektroniczne kopie dokumentów sporządzonych pierwotnie w formie papierowej.

Należy również pamiętać o obowiązkach, które pojawiają się już po rejestracji spółki, takich jak prowadzenie księgi udziałów, zgłoszenie do CRBR, rozliczenie podatku od czynności cywilnoprawnych czy przygotowanie dokumentacji wewnętrznej spółki.

S24 czy akt notarialny?

S24 jest szybkim i wygodnym narzędziem do zakładania spółek, szczególnie tych o nieskomplikowanej strukturze właścicielskiej. Nie powinno być jednak traktowane jako rozwiązanie właściwe w każdym przypadku.

Wzorzec umowy pozwala sprawnie rozpocząć działalność, ale nie zastąpi indywidualnie przygotowanej dokumentacji tam, gdzie istotne są relacje między wspólnikami, udział inwestorów, aporty lub szczególne mechanizmy kontroli.

W takich sytuacjach wybór S24 może oznaczać niższe koszty na początku działalności, ale jednocześnie prowadzić do większego ryzyka sporów lub konieczności późniejszej zmiany umowy spółki w formie aktu notarialnego.

Przed założeniem spółki warto więc odpowiedzieć sobie na pytanie, czy priorytetem jest szybkie rozpoczęcie działalności, czy stworzenie struktury prawnej odpowiadającej potrzebom biznesu również w perspektywie kolejnych lat.

Jak możemy pomóc?

Wspieramy klientów na każdym etapie tworzenia nowego podmiotu – od wyboru optymalnej formy działalności, przez zaplanowanie struktury właścicielskiej, aż po przeprowadzenie procesu rejestracji w KRS.

Pomagamy zarówno przy zakładaniu spółek w systemie S24, jak i w sytuacjach wymagających przygotowania indywidualnej umowy spółki w formie aktu notarialnego.

Jeżeli planują Państwo założenie spółki lub zastanawiają się, która struktura będzie najbezpieczniejsza dla planowanego biznesu, zapraszamy do kontaktu. Przeanalizujemy założenia przedsięwzięcia, przedstawimy dostępne rozwiązania i przeprowadzimy Państwa przez cały proces – od wyboru właściwej struktury do skutecznej rejestracji spółki.

 

Autor wpisu: adw. Paulina Siwek

Zalety i ryzyka prowadzenia spółki holdingowej na przykładzie sp. z o.o.

Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością może być wykorzystywana nie tylko do prowadzenia działalności operacyjnej, ale również jako spółka holdingowa, czyli spółka-matka posiadająca udziały lub akcje w innych spółkach. Taka struktura jest szczególnie popularna przy kilku liniach biznesowych, równoległych projektach inwestycyjnych, w planowaniu sukcesji, w procesie pozyskiwania inwestorów albo planowanej sprzedaży części działalności.

Z prawnego punktu widzenia sp. z o.o. może być utworzona w każdym prawnie dopuszczalnym celu, a jej wspólnicy co do zasady nie odpowiadają za zobowiązania spółki. Co czyni ją znakomitym kandydatem na spółkę holdingową.

Zalety spółki holdingowej

Separacja ryzyka pomiędzy poszczególnymi biznesami

Spółka holdingowa pozwala lepiej oddzielić majątek właścicielski od działalności operacyjnej i związanym z nim ryzykiem. Struktura spółek może być zaprojektowana na przykład w następujący sposób: jedna spółka prowadzi działalność operacyjną, druga jest właścicielem nieruchomości/innych aktywów trwałych, a trzecia realizuje projekty inwestycyjne. Tak często jest organizowana działalność deweloperska, gdzie każda inwestycja budowlana jest ulokowana w odrębnej spółce zależnej. W takiej sytuacji potencjalne ryzyka finansowe, prawne czy też odpowiedzialność i zobowiązania związane z działalnością operacyjną przypisane są do jednej ze spółek prowadzących określoną działalność i nie obciążają ani ostatecznych właścicieli (bowiem w strukturze właścicielskiej jest jeszcze spółka holdingowa), ani innych linii biznesowych ulokowanych w pozostałych spółkach zależnych. Spółka holdingowa ma także ograniczoną odpowiedzialność, przede wszystkim na bazie przepisów dotyczących grupy spółek wynikających z KSH czy też odrębnie na podstawie przepisów podatkowych.

Preferencje podatkowe dla polskiej spółki holdingowej

Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością spełnia definicję „spółki holdingowej” na gruncie ustawy z dnia 15 lutego 1992 roku o podatku dochodowym od osób prawnych („Ustawa o CIT”), jeżeli:

    1. posiada bezpośrednio co najmniej 10% udziałów lub akcji w spółce zależnej,
    2. nie tworzy podatkowej grupy kapitałowej (tzw. PGK; grupy spółek wspólnie rozliczających się przed urzędem skarbowym),
    3. prowadzi rzeczywistą działalność gospodarczą oraz
    4. spełnia pozostałe warunki określone w art. 24m ust. 1 pkt 2 Ustawy o CIT.

Warunki te muszą być spełnione przez wymagany okres, co do zasady co najmniej 2 lata (art. 24m ust. 2 Ustawy o CIT).

Jeżeli ww. warunki są spełnione, możliwe jest w szczególności:

    1. zwolnienie z podatku CIT przychodów z dywidend otrzymywanych przez spółkę holdingową od spółek zależnych oraz
    2. zwolnienie dochodu ze zbycia udziałów lub akcji spółki zależnej na rzecz podmiotu niepowiązanego, z wyjątkami, np. dla spółek nieruchomościowych (art. 24n ust. 1 i art. 24o ust. 1–3 ustawy o CIT).

W tym miejscu należy wyraźnie podkreślić, że korzyść podatkowa spółki holdingowej nie polega zasadniczo na tym, że osoba fizyczna będąca właścicielem spółki holdingowej otrzyma wyższą dywidendę niż osoba fizyczna będąca bezpośrednim wspólnikiem zwykłej spółki z o.o.

Innymi słowy, przy porównaniu modelu: spółka zależna → spółka holdingowa → właściciel będący osobą fizyczną oraz modelu: zwykła spółka z o.o. → właściciel będący osobą fizyczną, natychmiastowa wypłata całego zysku do osoby fizycznej będzie zwykle prowadziła do podobnego efektu podatkowego. Spółka operacyjna – niezależnie od tego, czy jest spółką zależną w holdingu, czy zwykłą spółką z o.o. – zapłaci bowiem CIT od osiągniętego dochodu, a osoba fizyczna zapłaci 19% PIT od dywidendy otrzymanej finalnie ze spółki (art. 30a ust. 1 pkt 4 Ustawy o PIT; o czym więcej poniżej). Korzyść pojawia się natomiast wtedy, gdy spółka holdingowa nie wypłaca zysku dalej, tylko reinwestuje zysk  w inne spółki, projekty, nabycie udziałów albo finansowanie grupy – wtedy drugi poziom opodatkowania, czyli PIT ostatecznego właściciela, jest odroczony.

Łatwiejsza sprzedaż biznesu lub wejście inwestora

Jeżeli poszczególne działalności operacyjne są prowadzone w odrębnych spółkach zależnych, właściciel może z łatwością sprzedać, a inwestor nabyć udziały/akcje tylko w wybranej spółce, bez konieczności przejmowania całej grupy.

Dodatkowo sprzedaży dokonuje spółka holdingowa, a nie bezpośrednio właściciel. Dzięki temu ewentualne oświadczenia i zapewnienia, udzielone gwarancje czy przyjęta w ramach umowy odpowiedzialność za dotychczas prowadzoną działalność spółki zależnej spoczywa na spółce holdingowej, a nie na właścicielu osobiście (w końcu to spółka holdingowa składa oświadczenia, zapewnienia, gwarancje i przyjmuje odpowiedzialność, a nie właściciel osobiście).

Analogicznie, problematyczna jest sprzedaż jednej z linii biznesowych, prowadzonej w ramach jednej spółki.

Dla przykładu: jedna spółka handluje dywanami, produktami spożywczymi i częściami do samochodów. Sprzedaż jednej linii biznesowej w postaci handlu dywanami wymaga wówczas często formalnego wyodrębnienia linii biznesowej, a potem sprzedaży jej jako zorganizowanej części przedsiębiorstwa. Jest to dużo trudniejsze i bardziej kosztowne na poziomie formalno-prawno-podatkowym niż zwykła sprzedaż udziałów w spółce.

Uporządkowanie zarządzania grupą

Ustawa z  15 września 2000 roku Kodeks Spółek Handlowych („k.s.h.”) przewiduje regulacje dotyczące „grupy spółek”. Po spełnieniu wymogów formalnych spółka dominująca (spółka holdingowa) i spółki zależne mogą kierować się także interesem grupy, zamiast wyłącznie indywidualnym interesem poszczególnych spółek (art. 4. § 1 pkt. 51 k.s.h.). Oczywiście nie może to prowadzić do pokrzywdzenia wierzycieli, wspólników/akcjonariuszy mniejszościowych (art. 211 k.s.h.).

To może ułatwiać zarządzanie, zwłaszcza gdy spółka-matka koordynuje finansowanie, politykę inwestycyjną, wspólne usługi albo strategię całej grupy.

Należy także pamiętać, że uczestnictwo w grupie spółek nie jest automatyczne i wymaga m.in. uchwały spółki zależnej większością 3/4 głosów i ujawnienia w KRS (art. 21¹ § 1–3 k.s.h.).

Lepsze przygotowanie sukcesji i ochrony majątku

Spółka holdingowa ułatwia także planowanie sukcesji, przekazanie kontroli nad grupą, wdrożenie ładu korporacyjnego oraz oddzielenie aktywów strategicznych od bieżącego ryzyka biznesowego. To szczególnie istotne przy firmach rodzinnych, kilku wspólnikach albo planach ekspansji.

Founder vs gigant: bezpieczny exit

Pozyskanie inwestora to dla założycieli startupów moment przełomowy. Kapitał, sieć kontaktów, wiarygodność rynkowa. Brzmi jak przepis na sukces. Problem pojawia się jednak zazwyczaj nie przy wejściu, lecz przy wyjściu z inwestycji.

Nasza ekspertka – radca prawny, partner naszej kancelarii Maria Janicka podpowiada jak bezpiecznie działać, aby nie paść ofiarą groźnych mechanizmów.

Umowa inwestycyjna reguluje nie tylko przebieg samej inwestycji, ale również to co wydarzy się po jej zawarciu, czyli m.in. sposób zarządzania startupem, wsparcie inwestora, a ostatecznie również jego wyjście ze spółki. Tymczasem, znaczna część founderów skupia się zazwyczaj na wycenie i kwocie inwestycji, nie zawsze dostrzegając, że stawką w tej grze są szczegóły klauzul, które wpłyną na to, ile faktycznie założyciel zarobi przy sprzedaży biznesu.

Tradycyjne fundusze VC skupiają się niemal wyłącznie na zwrocie finansowym. Fundusze CVC, w szczególności korporacyjne, oprócz zysku, realizują cele strategiczne swojej spółki-matki, co może prowadzić do konfliktów interesów między inwestorem a założycielami startupu. Fundusz CVC może na przykład opóźniać proces sprzedaży startupu, jeśli jest to w interesie strategicznym korporacji, a niekoniecznie w interesie założycieli.

Warto zatem zwrócić uwagę na najgroźniejsze mechanizmy, które bez odpowiedniego zabezpieczenia mogą pozbawić założyciela realnych korzyści z exitu.

 

Po pierwsze: negocjuj liquidation preference.

Klauzula ta oznacza, że w przypadku sprzedaży spółki inwestor uprzywilejowany ma zagwarantowaną kwotę odpowiadającą sumie środków pierwotnie zainwestowanych w spółkę, powiększoną o uzgodnioną roczną stopę zwrotu, niezależnie od ceny uzyskanej za całą firmę oraz struktury właścicielskiej.

Szczególnie niebezpieczna jest jej wersja „uczestnicząca”, która jednocześnie gwarantuje inwestorowi partycypację w zyskach ze sprzedaży. Co oznacza, że inwestor najpierw odbiera swoją gwarantowaną kwotę, a następnie uczestniczy jeszcze w podziale tego, co pozostało.

Dobrym rozwiązaniem jest zatem unikanie participating liquidation preference, które mogą znacząco zmniejszyć fundusze dostępne dla innych udziałowców. Jeśli jednak inwestorzy nalegają na tę klauzulę, warto rozważyć jej wersję capped, aby uzgodnić maksymalny możliwy zwrot. Standardem powinna być non-participating 1x, czyli gwarancja wyłącznie do wysokości włożonej gotówki.

 

Po drugie: ogranicz drag along progami i warunkami.

Drag along, czyli prawo przyciągnięcia, jest korzystniejsze dla inwestorów, gdyż uprawnia ich do sprzedaży spółki bez zgody założycieli. Aby do tego doszło, muszą zostać spełnione precyzyjnie określone w klauzuli warunki, dlatego między innymi warto zawrzeć w niej minimalny próg kwoty sprzedaży (wyjścia), poniżej którego uruchomienie klauzuli w ogóle nie jest możliwe. Alternatywnie, zastrzec prawo do weryfikacji wartości rynkowej zbywanych udziałów.

Założyciel powinien rozważyć negocjacje terminu, po jakim inwestor dopiero będzie mógł z przedmiotowego prawa skorzystać oraz charakteru osoby nabywcy. Na poziomie umowy inwestycyjnej można bowiem zagwarantować, uniemożliwienie przejęcia biznesu na przykład przez konkretnego konkurenta założycieli.

To, co również jest kluczowe z perspektywy founderów w tej konstrukcji, to zapewnienie, że warunki, na jakich będą musieli sprzedać udziały, będą faktycznie identyczne z warunkami, na jakich sprzedaje swoje udziały inwestor.

 

Po trzecie: zadbaj o akcelerację vestingu przy exicie.

Mechanizm vestingu ma zabezpieczyć inwestora przed sytuacją, w której założyciele w trakcie trwania okresu inwestycji zaprzestaliby aktywnie działać na rzecz spółki. Sankcją jest utrata odpowiedniej części udziałów przez takiego założyciela.

Odwrócony vesting to z kolei sytuacja, w której założyciel zamiast obejmować, oddaje udziały. Mechanizm ten może stanowić zabezpieczenie klauzuli zaangażowania: wtedy założyciel, który nie spełnia warunku zaangażowania na rzecz biznesu, musi odsprzedać określoną część udziałów inwestorowi.

Postanowienia umowy inwestycyjnej dotyczące akceleracji chronią założycieli startupów przed utratą nienabytych udziałów przy sprzedaży spółki. Szczególnie skuteczny jest mechanizm podwójnego triggera. Zapewnia on, że nienabyte udziały zostają odblokowane dopiero wtedy, gdy jednocześnie dojdzie do przejęcia spółki i do rozstania foundera z firmą lub istotnej zmiany jego roli. Dzięki temu inwestor ma pewność zaangażowania założyciela po transakcji, a founder nie traci udziałów, jeśli nowy właściciel zdecyduje się go zwolnić.

 

Po czwarte: pilnuj spójności umowy inwestycyjnej z umową spółki. 

Zasady inwestycji uregulowane wyłącznie w umowie inwestycyjnej, bez odzwierciedlenia w umowie spółki, mogą być skuteczne jedynie między stronami tej umowy, ale nie wobec samej spółki ani jej organów. Ochrona foundera musi być zbudowana zarówno na poziomie obligacyjnym, jak i korporacyjnym.

W tym ostatnim obszarze warto zadbać o jak największą swobodę podejmowania decyzji na poziomie operacyjnym oraz elastyczność (vide szybkość) w uzyskiwaniu wymaganych zgód korporacyjnych od inwestora.

 

Wejście inwestora to dopiero początek…

Założyciele startupów powinni pamiętać, że wejście inwestora do spółki, to nie koniec procesu inwestycyjnego, a dopiero jego prawdziwy początek. Warto, aby zawczasu pomyśleli nie tylko o tym, co można zyskać, ale także co można stracić.

Founder, który rozumie mechanizmy forsowane przez giganta i ma przy sobie doświadczonego doradcę transakcyjnego, który w razie potrzeby wyjaśni niuanse, wchodzi do tej gry z realną szansą na satysfakcjonujący podział wartości, którą zbudował. Bez tej wiedzy nawet najlepiej wyceniony startup może zakończyć się transakcją, z której założyciel wychodzi z niczym.

Nowe uprawnienia PIP 2026: Czy to koniec ery fikcyjnego B2B?

Od 8 lipca 2026 roku wchodzą w życie rewolucyjne zmiany w uprawnieniach Państwowej Inspekcji Pracy. Reforma ta, będąca realizacją tzw. kamieni milowych KPO, daje inspektorom narzędzia, o które zabiegali od lat: możliwość administracyjnego przekształcania umów B2B i zleceń w etaty.

Nowa „superwładza” Inspektora: Decyzja zamiast pozwu

Do tej pory PIP, chcąc udowodnić istnienie stosunku pracy, musiał kierować pozew do sądu. Po reformie Okręgowy Inspektor Pracy (OIP) będzie mógł samodzielnie wydać decyzję administracyjną stwierdzającą istnienie stosunku pracy.

  • Skutek natychmiastowy: Decyzja będzie mogła wywoływać skutki prawne od dnia jej wydania (w odniesieniu do osób objętych szczególną ochroną pracowników przed wypowiedzeniem lub rozwiązaniem umowy o pracę).
  • Domniemania na korzyść pracownika: Jeśli inspektor nie będzie mógł ustalić warunków pracy, w decyzji przyjmie się umowę na czas nieokreślony, pełny wymiar czasu pracy oraz minimalne wynagrodzenie.

Procedura kontroli: Od „miękkiego” polecenia do twardej decyzji

Reforma wprowadza dwuetapowy mechanizm naprawczy, który ma dać szansę na dobrowolne uregulowanie relacji:

  1. Kontrola (również zdalna): PIP zyskuje prawo do oględzin miejsca pracy online (przez kamerę) oraz przesłuchiwania świadków przez wideokonferencje.
  2. Polecenie usunięcia naruszeń: Jeśli inspektor wykryje cechy etatu, wydaje polecenie zawarcia umowy o pracę lub poprawienia umowy B2B tak, by usunąć z niej cechy stosunku pracy.
  3. Postępowanie administracyjne: Dopiero niewykonanie powyższego polecenia wszczyna procedurę wydania władczej decyzji o reklasyfikacji.

Skutki finansowe i surowe kary

Błędna kwalifikacja formy zatrudnienia przestaje być „ryzykiem budżetowym”.

  • Grzywny: Maksymalna kara za nieuprawnione zastąpienie umowy o pracę umową cywilnoprawną rośnie do 60 000 zł. Mandat nakładany „od ręki” wzrasta do 5 000 zł (lub 10 000 zł w recydywie).
  • Zaległości wsteczne: Choć decyzja administracyjna PIP co do zasady działa na przyszłość, inspektor może skierować sprawę do sądu o ustalenie etatu wstecz (co do zasady 3 lata wstecz w związku z przedawnieniem roszczeń ze stosunku pracy). Oznacza to konieczność dopłaty zaległych składek ZUS (część pracodawcy i pracownika), zaliczek na PIT oraz ekwiwalentu za urlop.

Co z leasingiem i kosztami na B2B?

Decyzja PIP o przekształceniu umowy nie unieważnia automatycznie umowy leasingu zawartej przez osobę na JDG.

  • Odpowiedzialność: Raty leasingowe nadal obciążają osobę, która podpisała umowę; nie przechodzą one na pracodawcę.
  • Problem kosztów: Jeśli pracownik zamknie JDG, traci możliwość odliczania rat i VAT od leasingu, co czyni go znacznie droższym (leasing konsumencki jest zazwyczaj mniej korzystny podatkowo).

Szczególna ochrona przed zwolnieniem

To najmocniejszy punkt reformy: osoba objęta kontrolą zyskuje ochronę przed wypowiedzeniem już od momentu wszczęcia postępowania.

  • Pracodawca nie może zwolnić „domniemanego pracownika” w odwecie za wydanie decyzji PIP – grozi za to dodatkowa grzywna do 60 000 zł.
  • Sąd może wydać zabezpieczenie, zmuszając firmę do dalszej współpracy z kontrahentem na zasadach Kodeksu pracy aż do prawomocnego wyroku.

Jak PIP poradzi sobie ze skalą kontroli?

PIP nie musi pukać do drzwi, by wiedzieć o naruszeniach. Systemy PIP, ZUS i KAS będą wymieniać dane automatycznie.

  • Algorytmy wytypują firmy, które mają niewielu pracowników etatowych, a wielu kontrahentów B2B wystawiających faktury na stałe kwoty tylko dla tego jednego odbiorcy.
  • Budżet PIP na 2026 r. został zwiększony o co najmniej 10%, co pozwoli na zatrudnienie ok. 360 nowych inspektorów.

Nie warto czekać na kontrolę. Działanie prewencyjne to jedyny sposób, by uniknąć ryzyka konsekwencji finansowych i zapewnić stabilność biznesu. Nasza Kancelaria proponuje profesjonalne wsparcie w zabezpieczeniu przedsiębiorstw:

  1. Audyt stosowanych umów B2B
  2. Przygotowanie wzoru umowy B2B
  3. Konsultacje w zakresie tego, jak przygotować się na kontrolę PIP oraz jak skorzystać z 12-miesięcznej „amnestii” na dobrowolne przekształcenie umów bez kar?

GSW Legal: 8 lat z rzędu w elitarnym gronie The Legal 500

GSW Legal zostało ponownie wyróżnione w prestiżowym rankingu The Legal 500 w obszarze Commercial, Corporate and M&A.

Ranking The Legal 500 opiera się na niezależnej analizie rynku oraz opinii klientów, którzy oceniają jakość doradztwa w realnych projektach transakcyjnych. Wyróżnienie odzwierciedla więc nie deklarowany zakres usług, ale rzeczywiste doświadczenia współpracy przy procesach M&A i doradztwie korporacyjnym.

W tegorocznej edycji szczególnie podkreślano podejście zespołu GSW Legal, oparte na praktycznym spojrzeniu na transakcje oraz dobrym rozumieniu kontekstu biznesowego klientów. To właśnie połączenie aspektu prawnego i biznesowego stanowi fundament pracy kancelarii przy złożonych projektach transakcyjnych.

Wyróżnienia indywidualne

W ramach tegorocznego zestawienia wyróżnieni zostali również partnerzy kancelarii:

Rafał Szalc (Managing Partner)

Doceniony za umiejętność prowadzenia złożonych procesów inwestycyjnych z perspektywy biznesowej klienta oraz konsekwentne identyfikowanie i adresowanie ryzyk na wczesnym etapie transakcji.

Maria Janicka (Partner)

Wyróżniona za bardzo dobre wyczucie biznesowe oraz skuteczne prowadzenie procesów M&A, pozwalające na ich sprawne przeprowadzenie nawet w najbardziej wymagających warunkach transakcyjnych.

To wyróżnienie potwierdza kierunek, w którym pracuje GSW Legal – praktyczne doradztwo transakcyjne oparte na zrozumieniu biznesu i odpowiedzialności za rezultat.

PFR przegrywa w sądzie. Oddalenie powództwa o zwrot subwencji – sukces Marzeny Obiedzińskiej-Wójcik

Czy oddział zagranicznej firmy może spać spokojnie po otrzymaniu subwencji z tarczy finansowej? Tak, o ile ma po swojej stronie argumenty, które przekonują sąd. Przedstawiamy szczegóły wygranej naszej kancelarii w sporze z Polskim Funduszem Rozwoju S.A.

W GSW Legal wierzymy, że w starciu z instytucją państwową sama znajomość przepisów to często za mało. W sprawie o sygnaturze XX GC 1041/25, Sąd Okręgowy w Warszawie w całości oddalił powództwo PFR przeciwko naszemu klientowi. Wyrok z 28 listopada 2025 r. to ważny sygnał dla biznesu, że warto kwestionować niezasadne roszczenia.
Sukces pod wodzą mec. Marzeny Obiedzińskiej-Wójcik

Autorką sukcesu procesowego jest Marzena Obiedzińska-Wójcik, radca prawny i senior associate w naszej kancelarii. Marzena na co dzień specjalizuje się w obsłudze branż IT i new tech, a w salach sądowych wykorzystuje swoje nieszablonowe podejście, by skutecznie chronić interesy przedsiębiorców.

„W sporach z instytucjami takimi jak PFR kluczowe jest wykazanie, że prawo nie może działać wstecz, a błędy w regulaminach nie mogą obciążać przedsiębiorcy, który działał w dobrej wierze. Ten wyrok potwierdza, że zasada zaufania do państwa wciąż ma realną moc w obrocie gospodarczym” – komentuje mec. Marzena Obiedzińska-Wójcik.

O co toczył się spór?

PFR domagał się od naszego klienta (zagranicznego przedsiębiorcy działającego w Polsce w formie oddziału) zwrotu wypłaconej subwencji z programu „Tarcza Finansowa dla MŚP”. Fundusz twierdził, że oddziały firm zagranicznych nie miały zdolności prawnej do udziału w programie i zarzucił klientowi złożenie nieprawdziwego oświadczenia. Stało się to mimo faktu, że PFR wcześniej sam zweryfikował firmę i wypłacił środki.

Dlaczego wygraliśmy?

Sąd w pełni podzielił argumentację przygotowaną przez nasz zespół:

  • PFR musi grać fair: Instytucja nie może wycofywać się z ogłoszonych zasad, które dopuszczały udział zagranicznych firm.
  • Błędy regulaminu to nie wina klienta: Niejasności w dokumentach PFR nie mogą uderzać w przedsiębiorców działających w zaufaniu do komunikatów funduszu.
  • Wypłata to zgoda: Skoro fundusz przeprowadził weryfikację przed przelewem, potwierdził tym samym uprawnienia klienta.
  • Umorzenie kończy temat: Decyzja o zwolnieniu z długu wygasza zobowiązanie, nawet jeśli we wniosku dopatrzono by się później wad.

Jeśli Twój biznes mierzy się z podobnym problemem, oferujemy wsparcie Marzeny i całego zespołu w obszarach:

  1. Analizy roszczeń i oceny realnych szans na wygraną
  2. Szybkiej reakcji, w tym przygotowania sprzeciwu od nakazu zapłaty.
  3. Reprezentacji przed sądem na każdym etapie sporu.

Masz pytania dotyczące subwencji PFR?

Sprawdź, jak nasze nieszablonowe podejście może zabezpieczyć finanse Twojej firmy. Zapraszamy do bezpośredniego kontaktu z mec. Marzeną Obiedzińską-Wójcik.

GSW Legal po raz piąty w Legal 500 2023

Miło nam poinformować, że kancelaria GSW Legal już piąty rok z rzędu została wyróżniona w cenionym międzynarodowym rankingu The Legal 500 EMEA 2023 wśród wiodących kancelarii prawnych Tier 4 w obszarze Commercial, Corporate, and M&A.

Na ten sukces pracował cały Zespół GSW Legal. Serdeczne gratulacje należą się zwłaszcza partnerom – Rafałowi Szalcowi i Marii Janickiej. Korzystając z okazji, pragniemy podziękować naszym Klientom za zaufanie i rzetelność w udzielaniu nam tak hojnych rekomendacji.
Dziękujemy, że jesteście z nami!

Wszystkim Kancelariom i Prawnikom, którzy zostali wyróżnieni w tegorocznym rankingu, serdecznie gratulujemy.

Więcej szczegółów na stronie Legal500

GSW Legal w rankingu Legal 500 2022

Z ogromną przyjemnością informujemy, że GSW Legal otrzymało rekomendację Legal 500 2022 jako jedna z wiodących kancelarii prawnych w kategorii Commercial, Corporate and M&A, w grupie Tier 4. To już czwarty rok z rzędu, kiedy udało nam się otrzymać to prestiżowe wyróżnienie. Z dumą możemy potwierdzić, że czworo praktykujących u nas prawników otrzymało indywidualne rekomendacje za wyróżniający się wkład w rozwój swoich poszczególnych praktyk, m.in. Rafał Szalc i Maria Janicka. Traktujemy to wyróżnienie jako zaszczyt, a także jako wyzwanie, które motywuje nas do dalszej pracy nad zapewnieniem naszym Klientom obsługi prawnej na najwyższym poziomie. Gratulacje należą się całemu zespołowi GSW Legal, jak również pozostałym wyróżnionym.

Więcej szczegółów na stronie Legal500

Maria Janicka nowym Partnerem GSW Legal

Z przyjemnością informujemy, że kancelaria GSW Legal zyskała nowego partnera – radcę prawnego Marię Janicką.
W ramach Kancelarii Maria obejmie prowadzenie praktyki rynku kapitałowego oraz będzie współkierować zespołem fuzji i przejęć. ?

Maria specjalizuje się w doradztwie transakcyjnym, w szczególności w obsłudze fuzji i przejęć oraz inwestycji typu joint-venture, a także w prawie rynku kapitałowego i prawie spółek. Posiada doświadczenie w zakresie obsługi prawnej procesów pozyskiwania finansowania, opracowywania i wdrażania transgranicznych strategii inwestycyjnych, obsłudze transakcji na rynku kapitałowym, a także wprowadzania zagranicznych inwestorów na rynek krajowy.

Przed dołączeniem do zespołu GSW Legal zdobywała doświadczenie w renomowanych kancelariach prawnych i spółce publicznej tworzącej międzynarodową grupę kapitałową działającą w branży recyclingu i obrotu surowcami wtórnymi. Z poziomu holdingu nadzorowała obsługę prawną kilkunastu spółek wchodzących w skład grupy oraz zarządzała realizacją transakcji M&A spółek polskich i zagranicznych, w tym na rynku amerykańskim.

„Przyjęcie Marii do grona partnerów jest kolejnym etapem w budowaniu silnego zespołu transakcyjnego GSW Legal. Ze strony GSW Legal jest to przede wszystkim wyraz uznania dla doświadczenia i dotychczasowego zaangażowania Marii w rozwój Kancelarii, w tym wkładu w uzyskanie przez nasz zespół transakcyjny ostatniej z rekomendacji w rankingu The Legal 500 (Legalease). Cieszymy się z tego awansu i życzymy Marii dalszych sukcesów!” – podsumował Rafal Szalc, partner zarządzający GSW Legal.